Coś się kończy... coś się zaczyna...

Dodany: 1287408925|%e %B %Y, %H:%M

Wszystko co dobre, musi się kiedyś skończyć. Tak jak i Copernicon - wczoraj o 15:00 oficjalnie zamknęliśmy imprezę. Pierwsza edycja Festiwalu jest więc za nami.

Właściwie to jesteśmy zadowoleni - choć nie odbyło się kilka punktów programu, to te, które się udały cieszyły się sporym powodzeniem i dobrymi opiniami. Pozostaje w nas trochę niedosytu, chcieliśmy, żeby wszystko poszło jeszcze lepiej, jeszcze sprawniej, uwijaliśmy się jak w ukropie, żeby Copernicon był wydarzeniem. Ale widząc wasze zadowolone twarze, słysząc dobre słowa, czytając relacje - wiemy, że poszło nam dobrze.

Dlatego chcieliśmy wam podziękować. Ta impreza nie odbyłaby się, a już na pewno nie wyszła by tak dobrze, gdyby nie nasi patroni, sponsorzy i partnerzy, cudowni gżdacze (sami wiecie, że zielonokoszulkowcy czasem ogarniali lepiej, niż czerwoni;)), gdyby nie służba ochrony, gdyby nie twórcy programu, niezwykli festiwalowi goście, czy wreszcie sami uczestnicy festiwalu. To, że wszyscy do nas przyjechaliście, bardzo dużo dla nas znaczy! Dziękujemy szczerze i serdecznie!

My sami już właściwie spokojni. Posprzątane, wszystko działa, nawet trochę udało nam się pospać. I już dzisiaj spotykamy się, żeby porozmawiać. W końcu już za rok Copernicon. Chcemy, żeby było na nim więcej, lepiej, bardziej i mocniej.

Na zakończenie chcieliśmy zaprosić do nowego działu forum, otwartego specjelnie na potrzeby poimprezowe oraz do wypełniania ankiety, która może nam pomóc w jeszcze lepszym spełnieniu waszych oczekiwań w przyszłym roku.

Pozdrawiamy serdecznie,
Ekipa Organizotorów

Komentarzy: 0


O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License